Dzisiaj o poranku jechałam przez piękne tereny
Przemkowskiego Parku Krajobrazowego. Miałam wrażenie, że dostałam się do bajkowego świata.
Szadź otulała łąki i bagniska, delikatna mgła lekko się unosiła nad ziemią, przełamywana gdzieniegdzie promieniami wstającego słońca...
Nie umiem pisać powieści... więc ciężko będzie mi dorównać Elizie
Orzeszkowej ;-)
Bardzo żałuję, że nie zatrzymałam się, aby zrobić zdjęcia, ale spieszyłam się
na kolejne warsztaty w ramach projektu "Chcę to umieć" do
WTZ w Wiechlicach.
Polubiłam ogromnie te spotkania. Na każde jadę z ciekawością.
Grupa już na mnie czekała. Nastąpiło powitanie, krótko opowiedziałam o sobie i sutaszu. Później uczestnicy mówili o sobie i chwalili się swoimi pracami. Lubię ten moment :-)
Przyszedł czas na dokonanie wyboru kolorów sznurku... a nie zawsze jest łatwy.
Pierwsza dobra wróżka - Ania wdraża Mariusza w tajniki sutaszu :-)
Druga dobra wróżka - Agnieszka demonstruje szycie sznurków Paulinie, Filipowi i Tomkowi :-)
Były chwile ciszy i skupienia...
Madzia z uśmiechem na ustach...
Mariusz też zadowolony...
Paulina - największa chichotka i Marcin w największym skupieniu...
Po kilkugodzinnym wysiłku nadchodzi moment radości - gotowy wisior i dumny Filip :-)
I ta grupa ukończyła zadanie przed czasem. Powstały wszystkie wisiory.
Zdjęcia będą w następnym poście, ponieważ dzisiaj wysiadła mi bateria w aparacie i nie miałam czym obfocić tych wspaniałych dzieł oraz ich autorów.
A jutro utrwalanie nowych umiejętności i kolejne wyzwanie - bonus, bransoletki :-)
cd. nastąpi
Miłego oglądania :-)