Minimalizm? Prostota? Co o tym sądzicie? Trochę inaczej Pamiątka Chrztu Świętego.
Pozdrawiam ciepło :-)
Lena WZ
Etykiety
A4
(1)
A5
(6)
A6
(15)
album
(12)
album 30x30
(2)
album mini
(1)
Antidotum
(5)
artjournal
(5)
aukcja dla Witusia
(1)
aukcje dla Dawidka Spałka
(3)
biżuteria
(55)
boho
(1)
Boże Narodzenie
(8)
bransoletka
(4)
brelok
(1)
broszka
(2)
candy
(10)
cardlift
(5)
charytatywnie
(5)
choinka
(1)
chustecznik
(4)
Chwile
(3)
CK Muza
(12)
collage/kolaż
(28)
Craftshow
(2)
crochet
(1)
DecoTimecrafts
(2)
decoupage
(18)
Digital Paper
(3)
dostałam
(13)
drewniano
(1)
dziecko
(24)
Dzień Edukacji Narodowej
(2)
Dzień Nauczyciela
(2)
e-gazeta
(1)
expolding box
(1)
folder CD
(19)
fotografia
(93)
fotografia gadżety
(3)
fotorelacja
(15)
gadżety
(40)
Galeria Papieru
(17)
GOscrap
(2)
gościnnie
(1)
granny square
(1)
Graphic45
(41)
grubasek
(25)
imprezy
(10)
jajo
(3)
kalendarz adwentowy
(1)
kartka
(62)
kolczyki
(8)
kreda
(5)
księga gości
(1)
kulinarnie
(2)
Kwiat Dolnośląski
(15)
losowanie
(3)
magnes
(27)
Makowe Pole
(1)
Manualnie.pl
(8)
metal
(1)
Mintay Papers
(1)
na wsi
(1)
notes
(43)
Ocean Edukacji Rybka
(2)
orientalnie
(10)
otulacz
(3)
Paper Passion
(2)
Pasje Smaki
(1)
Photo of the Day by Lena Wz
(28)
pierścionek
(6)
praca wre
(2)
prace Córci
(1)
Praktycznie
(1)
przepiśnik
(1)
przybornik
(7)
pudełko
(13)
pudełko kolażowe
(1)
puszka
(8)
ramka
(1)
ramka na zdjęcia
(3)
recykling
(13)
Rozmyślania
(49)
sabat
(19)
scrapLO
(7)
seksapil
(8)
Serwetnik.pl
(1)
soutache/sutasz
(37)
spotkanie
(6)
Srebrny Gaj
(2)
Stonogi.pl
(2)
szkatułka
(2)
szydełko
(1)
ślub
(4)
Święta Bożego Narodzenia
(1)
tabliczka
(1)
tag
(1)
transfer
(2)
warsztaty
(51)
Warsztaty Terapii Zajęciowej
(7)
warsztaty w SP nr 3 w Złotoryi
(1)
wieża Siedlęcińska
(1)
Wiosna Kobiet
(8)
włóczka
(2)
wnętrze
(1)
wymiana
(9)
Wyróżnienie
(16)
zabawa
(38)
zajawka
(78)
zakładka
(1)
zaproszenie
(1)
zawieszka
(14)
Zdolne Ręce
(17)
zrób to sam
(1)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 grudnia 2017
czwartek, 4 grudnia 2014
Boho we wnętrzu
Powracam z mixem barw, wzorów i eksperymentowaniem w łączeniu tego bogactwa.
Miałam rozpisywac się co to jest styl boho, jednak znalazłam świetny artykuł, który zawiera wszystko, co chciałabym Wam powiedziec, zapraszam do poczytania: https://www.westwing.pl/boho/
Przedstawiam Wam pierwszą aranżację w moim wykonaniu. Nie byłabym sobą, jakbym nie dodała coś od siebie - tutaj dołączyłam swoje zdjęcie, jako element ozdobny i wpasowujący się w klimat komódki.
Miłego oglądania :-)
Miałam rozpisywac się co to jest styl boho, jednak znalazłam świetny artykuł, który zawiera wszystko, co chciałabym Wam powiedziec, zapraszam do poczytania: https://www.westwing.pl/boho/
Przedstawiam Wam pierwszą aranżację w moim wykonaniu. Nie byłabym sobą, jakbym nie dodała coś od siebie - tutaj dołączyłam swoje zdjęcie, jako element ozdobny i wpasowujący się w klimat komódki.
Miłego oglądania :-)
Etykiety:
boho,
drewniano,
fotografia
poniedziałek, 7 lipca 2014
Mało mnie
w świecie blogowym... Pochłonęło mnie macierzyństwo, co powoduje brak czasu na hobby, jednakże żyję i czasami nawet działam.
O zaległościach pisac nie będę hehehe, bo nie odrobię ich.
Za to pochwalę się co zrobiłam ostatnio, jako że było zakończenie roku szkolnego i klasa mojej córci żegnała odchodzącą koleżankę. Wobec tego chciałam, aby dziewczynka dostała coś, co będzie długo pamiętac. Poczynilam więc ramkę ze zdjęciem :-)
Noooo i nie może zabraknąc moich dwóch Szczęśc:
Miłego oglądania :-)
O zaległościach pisac nie będę hehehe, bo nie odrobię ich.
Za to pochwalę się co zrobiłam ostatnio, jako że było zakończenie roku szkolnego i klasa mojej córci żegnała odchodzącą koleżankę. Wobec tego chciałam, aby dziewczynka dostała coś, co będzie długo pamiętac. Poczynilam więc ramkę ze zdjęciem :-)
Noooo i nie może zabraknąc moich dwóch Szczęśc:
Kot Tygrysek skończył rok i raduje nasze serca :-)
W zeszłym roku podczas wakacji odeszły na straszną chorobę FIP jego dwie malutkie siostry... echMiłego oglądania :-)
Etykiety:
fotografia,
Photo of the Day by Lena Wz,
ramka na zdjęcia
poniedziałek, 3 lutego 2014
Serduszkowo
na takie serducha mnie wzięło :-) foto Gosia Jurasz
Pozdrawiam ciepło :-)
Magnesy około 5-7cm na zamówienie :-)
Pozdrawiam ciepło :-)
Etykiety:
dziecko,
fotografia,
gadżety,
magnes
czwartek, 23 stycznia 2014
niedziela, 12 stycznia 2014
Rozwijam skrzydła
i zwiększam ofertę magnesową o nowy kształt - tabliczkę ozdobną :-)
A w tygodniu... wypatrujcie kolejnych nowości :-)
Pozdrawiam ciepło :-)
A w tygodniu... wypatrujcie kolejnych nowości :-)
Pozdrawiam ciepło :-)
Etykiety:
folder CD,
fotografia,
gadżety,
magnes
piątek, 27 grudnia 2013
Świateczny relaks
Nareszcie znalazłam czas dla siebie :-)
Cudownie, w spokoju spędzone Święta z rodzinką :-) U nas nie ma czasu na nudę, każdy ma tyle zajęć, że tylko wybierać, na co mamy dzisiaj ochotę.
Mnie udało się przeczytać książkę, na która czaiłam się już dwa tygodnie :-) Tato zaś postanowił pouczyć Córcię podstaw szycia, ponieważ Mikołaj był tak kochany i przyniósł Adusi maszynę do szycia. A że najlepiej Tato zna się na tym zadaniu, to pod jego okiem Córcia pierwsze szlify robiła :-) Jak widać, przejęcie było wielkie ;-)
Cudne te małe stópki i rączki na maszynie <3
Noooo Rosiek też musiał mieć jakąś zabawę, więc Tato przykleił folię tablicową na kawałek komody, co spowodowało radochę nieziemską :-)
Ostatnio zaniedbałam bloga, ponieważ mam mnóstwo zajęć, o czym częściej można przeczytać na FB, niż tutaj. Po nowym roku wiele zmian, wracam do blogowania. Również relacja z tego co się działo przez ostatnie dwa miesiące w świecie Facebook'owym <3
Serdecznie Was pozdrawiam :-)
Cudownie, w spokoju spędzone Święta z rodzinką :-) U nas nie ma czasu na nudę, każdy ma tyle zajęć, że tylko wybierać, na co mamy dzisiaj ochotę.
Mnie udało się przeczytać książkę, na która czaiłam się już dwa tygodnie :-) Tato zaś postanowił pouczyć Córcię podstaw szycia, ponieważ Mikołaj był tak kochany i przyniósł Adusi maszynę do szycia. A że najlepiej Tato zna się na tym zadaniu, to pod jego okiem Córcia pierwsze szlify robiła :-) Jak widać, przejęcie było wielkie ;-)
Cudne te małe stópki i rączki na maszynie <3
Noooo Rosiek też musiał mieć jakąś zabawę, więc Tato przykleił folię tablicową na kawałek komody, co spowodowało radochę nieziemską :-)
Ostatnio zaniedbałam bloga, ponieważ mam mnóstwo zajęć, o czym częściej można przeczytać na FB, niż tutaj. Po nowym roku wiele zmian, wracam do blogowania. Również relacja z tego co się działo przez ostatnie dwa miesiące w świecie Facebook'owym <3
Serdecznie Was pozdrawiam :-)
Etykiety:
fotografia,
Rozmyślania
poniedziałek, 25 listopada 2013
czwartek, 14 listopada 2013
Zatrzymać czas
Ile radości może sprawić magnes z babcinym zdjęciem na lodówce, wie tylko ten, kto może sobie na niego popatrzeć ;-)
Taki magnes sprawiła sobie moja koleżanka, a ja... jeszcze ładnie zapakowałam :-)
Serdecznie pozdrawiam :-)
Taki magnes sprawiła sobie moja koleżanka, a ja... jeszcze ładnie zapakowałam :-)
Serdecznie pozdrawiam :-)
Etykiety:
fotografia,
magnes
poniedziałek, 11 listopada 2013
Mała księżniczka i magnes
Sezon na prezenty świąteczne się zaczął :-)
I u mnie nowe propozycje prezentów - magnes personalizowany, czyli ze zdjęciem jakim chcesz :-)
Zapraszam do zamawiania :-)
Pozdrawiam ciepło :-)
I u mnie nowe propozycje prezentów - magnes personalizowany, czyli ze zdjęciem jakim chcesz :-)
Zapraszam do zamawiania :-)
Pozdrawiam ciepło :-)
Etykiety:
fotografia,
magnes
wtorek, 17 września 2013
Otulacz
pierwszy zrobiłam, bo jesień idzie, a tutaj na wsi zaczyna być ją mocno widać :-)
Otulacz miał być mój, jednak zadecydowałam, że jest ostatni dzień dodawania fantów na akcję dla Dawidka Spałka i przeznaczam go na licytację: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=166249023567570&set=a.161350020724137.1073741834.151766138349192&type=1&theater.
Przypominam o pozostałych aukcjach: http://zjawinkowo.blogspot.com/2013/09/oczami-innej-mamy.html
Zapraszam <3
Pozdrawiam Was cieplutko <3
Przypominam o pozostałych aukcjach: http://zjawinkowo.blogspot.com/2013/09/oczami-innej-mamy.html
Zapraszam <3
Pozdrawiam Was cieplutko <3
Etykiety:
fotografia,
otulacz,
Photo of the Day by Lena Wz
poniedziałek, 16 września 2013
Tygrynio
Z całej trójeczki ostał nam się tylko Tygrysek - Tygrynio, kocurek, pieszczoch wielki. Mam nadzieję, że dożyje długich lat i FIP - śmiertelna choroba, na którą odeszły Pusia i Kokardka nigdy u niego się nie ujawni.
U nas jesień się zaczyna :-)
Cisza rękodzielnicza... bo ja w szydełkowe koce wsiąkłam :-)
Pozdrawiam ciepło :-)
U nas jesień się zaczyna :-)
Cisza rękodzielnicza... bo ja w szydełkowe koce wsiąkłam :-)
Pozdrawiam ciepło :-)
Etykiety:
fotografia
środa, 11 września 2013
poniedziałek, 2 września 2013
czwartek, 29 sierpnia 2013
Kolorowy zawrót głowy
Miłego oglądania :-)
Etykiety:
fotografia,
ramka na zdjęcia
piątek, 23 sierpnia 2013
środa, 26 czerwca 2013
Rodzina
nam się powiększyła o trzy kotki: rasowego dachowca i "rasowe" syjamy ;-)
Sprawcą tego zdarzenia jest... no kto? nie ja! nie Córcia! a... mój Małż!!! Tak, tak... zabrał je koledze, który nie mógł już więcej kotków mieć i odnosił do schroniska... Gołębie serce ma ten mój twardziel <3
Otrzymałam koszyk ze słowami: "Marzyłaś o kotku!". Marzyłam, o jednym, czarnym i z krawatką na szyjce ;-) ale o trzech! hmmmm... chyba nawet w najśmielszych marzeniach nie doszłam do tej liczby ;-)
Od wczoraj sprawdzam się więc jako i kocia mama. Maluszki mają około 3-4 tygodni, mama kotka podrzuciła je do ludzi i zostawiła. Już są samodzielne, jedzą i są bardzo radosne. Wczorajszy dzień był zapoznawaniem się... Zwizytował nas Pan Doktor (nota bene nasz sąsiad). Otrzymałam dużo dobrych podpowiedzi i kotki dostały się pod opiekę lekarską.
Przed nami bardzo dużo wyzwań, bo kociaki są dzikie i trzeba zająć się ich pielęgnacją. Jednak uczę i zdobywam kolejną wiedzę... czeka je odrobaczanie i pryskanie na kleszcze oraz szczepionki :-) No... najważniejsza kuweta i piasek, które ma dzisiaj przywieźć Małż :-)
Kotki dostały już imiona:
dachowiec jest największy, jako jedyny ma zdrowe oczka, więc dużo widział i jest cały czas nieufny oraz niespokojny, zachowuje się jakby był głową rodziny, otrzymał ode mnie imię - Tygrysek,
średni "syjamek" został Puszkiem,
a mała "syjamka" - Kokardką dzięki mojej Córci :-)
Płci jeszcze nie znamy oprócz Tygryska, ale nie martwimy się tym... zawsze można zmienić na Pusię i Kokardka ;-)
Zrobiłam pierwszą zabawkę i Córcia mogła zaczepiać nią kotki. Na zdjęciu widać Kokardę, która z ciekawością atakuje przedmiot. Jest najbardziej szalona i odważna, pomimo że najmniejsza...
Ot i tak to nam się toczy kolejny dzień na wsi...
Pozdrawiam Was ciepło :-)
Sprawcą tego zdarzenia jest... no kto? nie ja! nie Córcia! a... mój Małż!!! Tak, tak... zabrał je koledze, który nie mógł już więcej kotków mieć i odnosił do schroniska... Gołębie serce ma ten mój twardziel <3
Otrzymałam koszyk ze słowami: "Marzyłaś o kotku!". Marzyłam, o jednym, czarnym i z krawatką na szyjce ;-) ale o trzech! hmmmm... chyba nawet w najśmielszych marzeniach nie doszłam do tej liczby ;-)
Od wczoraj sprawdzam się więc jako i kocia mama. Maluszki mają około 3-4 tygodni, mama kotka podrzuciła je do ludzi i zostawiła. Już są samodzielne, jedzą i są bardzo radosne. Wczorajszy dzień był zapoznawaniem się... Zwizytował nas Pan Doktor (nota bene nasz sąsiad). Otrzymałam dużo dobrych podpowiedzi i kotki dostały się pod opiekę lekarską.
Przed nami bardzo dużo wyzwań, bo kociaki są dzikie i trzeba zająć się ich pielęgnacją. Jednak uczę i zdobywam kolejną wiedzę... czeka je odrobaczanie i pryskanie na kleszcze oraz szczepionki :-) No... najważniejsza kuweta i piasek, które ma dzisiaj przywieźć Małż :-)
Kotki dostały już imiona:
dachowiec jest największy, jako jedyny ma zdrowe oczka, więc dużo widział i jest cały czas nieufny oraz niespokojny, zachowuje się jakby był głową rodziny, otrzymał ode mnie imię - Tygrysek,
średni "syjamek" został Puszkiem,
a mała "syjamka" - Kokardką dzięki mojej Córci :-)
Płci jeszcze nie znamy oprócz Tygryska, ale nie martwimy się tym... zawsze można zmienić na Pusię i Kokardka ;-)
Zrobiłam pierwszą zabawkę i Córcia mogła zaczepiać nią kotki. Na zdjęciu widać Kokardę, która z ciekawością atakuje przedmiot. Jest najbardziej szalona i odważna, pomimo że najmniejsza...
Ot i tak to nam się toczy kolejny dzień na wsi...
Pozdrawiam Was ciepło :-)
Etykiety:
fotografia,
na wsi,
Photo of the Day by Lena Wz
sobota, 22 czerwca 2013
Migawki dnia
tak mam... nie wiem jak Wy?... ciągle robię zdjęcia "oczami", taka - klatka stop!!!
Ostatnio zapełniłam wszystkie karty i zamiast je zgrać na dysk... to "płaczę", że nie mam jak fotografować. Od dzisiaj postanowiłam
to zmienić! Karty gotowe do użytku... czas zacząć!
Od pół roku mieszkam na wsi... i ciągle się dziwię......wszystko odkrywam na nowo, jak małe dziecko poznające świat... każdym zmysłem... wyostrzonym zmysłem do granic możliwości...
zmysłem zapachu... kiedy lipa otacza mnie zniewalającym słodkim aromatem,
zmysłem smaku - truskawki, młode ziemniaki z koperkiem z własnego ogródka.
To wszystko mam teraz, koło siebie, na wyciągnięcie ręki :-) Ja, mieszczuch od trzydziestu lat, nareszcie w zgodzie z naturą <3
Mój mózg otrzymuje tu tyle bodźców... niesamowity zapach kwiatu czarnego bzu, który rośnie przy murze i... który przypomina mi pierwsze lata beztroskiego dzieciństwa, spędzone wówczas na wsi.
Kiedyś był trend uciekania ze wsi do miasta... Zazdrościło się miastowym... lepszego dostępu do nauki, technologii, wygodniejszego życia. Teraz ucieka się na wieś... aby odpocząć, ukoić skołatane nerwy lub zmienić sposób życia.
Cieszą mnie kwitnące pelargonie na parapecie okiennym - coraz piękniejsze, choć jeszcze młodziutkie... goździki nieśmiało wychylające swoje główki w stronę słońca.
Bratki, które już niedługo będę ukazywać swój czar i urok.
Spacery po sadzie sprawiają mi ogromną radość. Jeszcze nie znam się na niczym, jednak z zainteresowaniem obserwuję roślinki i uczę się ich czytając fachową literaturę :-)
Dzisiaj, przy zachodzącym słońcu spoglądałam na swoje warzywa, wysiane przez Michasię (dziękuję Michasiu :*) Oczyszczam je ręcznie
ze ślimaków oraz chwastów i czekam na plony.
A u dzieci bez zmian... Ada kontynuowała szaleństwa wodne ze spryskiwaczem, a Rosiu od wczoraj ćwiczy samodzielne jedzenie obiadków, a że łyżką jeszcze nie daje rady, to... radzi sobie jak umie :-)
Wieczorem Synek powiedział pierwszy raz w życiu "mama", zaparło mi dech <3
Uczę się... uczę się cieszyć każdą chwilą i brać wszystko garściami <3
Miłego oglądania :-)
Ostatnio zapełniłam wszystkie karty i zamiast je zgrać na dysk... to "płaczę", że nie mam jak fotografować. Od dzisiaj postanowiłam
to zmienić! Karty gotowe do użytku... czas zacząć!
Od pół roku mieszkam na wsi... i ciągle się dziwię......wszystko odkrywam na nowo, jak małe dziecko poznające świat... każdym zmysłem... wyostrzonym zmysłem do granic możliwości...
zmysłem zapachu... kiedy lipa otacza mnie zniewalającym słodkim aromatem,
zmysłem smaku - truskawki, młode ziemniaki z koperkiem z własnego ogródka.
To wszystko mam teraz, koło siebie, na wyciągnięcie ręki :-) Ja, mieszczuch od trzydziestu lat, nareszcie w zgodzie z naturą <3
Mój mózg otrzymuje tu tyle bodźców... niesamowity zapach kwiatu czarnego bzu, który rośnie przy murze i... który przypomina mi pierwsze lata beztroskiego dzieciństwa, spędzone wówczas na wsi.
Kiedyś był trend uciekania ze wsi do miasta... Zazdrościło się miastowym... lepszego dostępu do nauki, technologii, wygodniejszego życia. Teraz ucieka się na wieś... aby odpocząć, ukoić skołatane nerwy lub zmienić sposób życia.
Cieszą mnie kwitnące pelargonie na parapecie okiennym - coraz piękniejsze, choć jeszcze młodziutkie... goździki nieśmiało wychylające swoje główki w stronę słońca.
Bratki, które już niedługo będę ukazywać swój czar i urok.
Spacery po sadzie sprawiają mi ogromną radość. Jeszcze nie znam się na niczym, jednak z zainteresowaniem obserwuję roślinki i uczę się ich czytając fachową literaturę :-)
Dzisiaj, przy zachodzącym słońcu spoglądałam na swoje warzywa, wysiane przez Michasię (dziękuję Michasiu :*) Oczyszczam je ręcznie
ze ślimaków oraz chwastów i czekam na plony.
A u dzieci bez zmian... Ada kontynuowała szaleństwa wodne ze spryskiwaczem, a Rosiu od wczoraj ćwiczy samodzielne jedzenie obiadków, a że łyżką jeszcze nie daje rady, to... radzi sobie jak umie :-)
Wieczorem Synek powiedział pierwszy raz w życiu "mama", zaparło mi dech <3
Uczę się... uczę się cieszyć każdą chwilą i brać wszystko garściami <3
Miłego oglądania :-)
Etykiety:
fotografia,
Photo of the Day by Lena Wz,
Rozmyślania
Uśmiech
wczoraj od rana u mnie zagościł i... wzruszenie :-)
Zobaczcie sami :-)
Dostałam paczkę niespodziankę a w niej taką piękną ramkę od Gosi Malflu <3 Jestem ogromnie szczęśliwa, na stałe zostanie w sypialni przy łóżku <3
Gosiu - bardzo Tobie dziękuję <3
Pozdrawiam Was ciepło :-)
Zobaczcie sami :-)
Dostałam paczkę niespodziankę a w niej taką piękną ramkę od Gosi Malflu <3 Jestem ogromnie szczęśliwa, na stałe zostanie w sypialni przy łóżku <3
Gosiu - bardzo Tobie dziękuję <3
Pozdrawiam Was ciepło :-)
Etykiety:
Chwile,
dostałam,
fotografia
piątek, 21 czerwca 2013
Pierwszy dzień lata
U nas nastąpiło szaleństwo letnie. Upały są niesamowite, co powoduje ogromną radość u dzieci...
I tak... Córcia nie mogąc doczekać się basenu, zażyczył sobie włączyć spryskiwacz do trawy (przywieziony jeszcze z miasta, a tutaj na wsi nie wykorzystywany, bo trawa sama rośnie, jak w buszu). I co? I szaleństwo... bieganie w tę i z powrotem, piski i śmiechu co nie miara.
A przy okazji poprosiłam o ustawienie strumienia wody tak, aby podlewał od razu nasz mini ogródek warzywny. Przebiegła matka ;-)
Wylegiwanie nasze w cieniu lipy i świerka jest bardzo atrakcyjne, zajęcia zawsze jakieś się znajdą...
Dla Synka dzień pod szczęśliwą liczbą 9!
Dzisiaj kończy 9. miesięcy! (nie wiem, kiedy ten czas minął...)
Byliśmy na "przeglądzie" i znajdujemy się w 90 centylu pod względem wzrostu jak i wagi ;-) i ważymy ponad 9 kg <3
Kawał chłopa do całowania ;-)
Zdradzę Wam po cichu, że od wczoraj zakwitła lipa, która stoi koło domu... oszałamiający jej zapach nie pozwala wejść do domu... Wczoraj pachniało jeszcze intensywnie siano, czarny bez i piwonie... raj dla powonienia <3
Miłego oglądania :-)
I tak... Córcia nie mogąc doczekać się basenu, zażyczył sobie włączyć spryskiwacz do trawy (przywieziony jeszcze z miasta, a tutaj na wsi nie wykorzystywany, bo trawa sama rośnie, jak w buszu). I co? I szaleństwo... bieganie w tę i z powrotem, piski i śmiechu co nie miara.
A przy okazji poprosiłam o ustawienie strumienia wody tak, aby podlewał od razu nasz mini ogródek warzywny. Przebiegła matka ;-)
Wylegiwanie nasze w cieniu lipy i świerka jest bardzo atrakcyjne, zajęcia zawsze jakieś się znajdą...
Dla Synka dzień pod szczęśliwą liczbą 9!
Dzisiaj kończy 9. miesięcy! (nie wiem, kiedy ten czas minął...)
Byliśmy na "przeglądzie" i znajdujemy się w 90 centylu pod względem wzrostu jak i wagi ;-) i ważymy ponad 9 kg <3
Kawał chłopa do całowania ;-)
Zdradzę Wam po cichu, że od wczoraj zakwitła lipa, która stoi koło domu... oszałamiający jej zapach nie pozwala wejść do domu... Wczoraj pachniało jeszcze intensywnie siano, czarny bez i piwonie... raj dla powonienia <3
Miłego oglądania :-)
Etykiety:
fotografia,
Photo of the Day by Lena Wz
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























