piątek, 20 stycznia 2012

Lalka


Brzechwa Jan - Lalka

Jak zgaszone świece, dwie woskowe zmory,
Spoglądamy w senne jesienne wieczory;

Dwa skostniałe serca, dwie spłoszone twarze,
Zanim drgną powieki - księżyc się ukaże.

Trzeba wiernie kochać i bezmiernie wierzyć,
Na to, by w miłości wszystkie klęski przeżyć.

Lalko, moja lalko, powleczona woskiem,
Kocham rozpaczliwie ręce twoje boskie,

Wierzę w twoje serce zawczasu wystygłe,
W pierś woskową wbijam nieomylną igłę,

I choć trwamy nadal niezmienni i chłodni,
Trwoży mnie wymyślność urojonej zbrodni.

Lalko, moja lalko, po to cię przekłułem,
Byś mnie zachowała w sercu swym nieczułym.

Milczą korytarze, nisze i krużganki,
Milczą blade wargi zabitej kochanki;

Urok czarnoksięski zaskoczył ją we śnie.
Sen nie dokończony urwał się boleśnie.

Lalko, moja lalko, wydarta niebytom,
Ciebie przecież kocham - nie tamtą, zabitą,

Tamta już umarła, tamta leży w trumnie
I swój cień woskowy zostawiła u mnie.



Tematem najnowszym w Kolażowni na FB jest "Lalka", a to moja interpretacja :-)





Przyszła dzisiaj paczka z ecolinami:


i nie mogłam się oprzeć,a by się nimi nie pobawić :-) Do tego doszła akrylówka, mgiełka i stemplowanie :-)



Oczywiście moja Córcia nie popuściła takiej dobrej zabawy i zrobiła interpretację mojej lalki ;-)




Jak się przyjrzycie, to to jasno różowe to spodnie, a to w grochy - to buty, a bluzki dobrze widoczne hihihi
Straty nie duże, jedynie poplamiona spódnica :-)

Miłego oglądania :-)

4 komentarze:

Jyoti pisze...

Bardzo poruszająca jest Twoja interpretacja Lalki! Piękna jest!!!
Lalka córci również interesujaca:))

A komplet ecolinek prezentuje się zniwalająco:D

piaseiza pisze...

Oj Lena chyba uczeń przerósł mistrza ;)

Lena Wz pisze...

Jyoti dzięki :-)
Piaseiza - zgadzam się w 100%, aż się boję jutrzejszego dnia, bo obiecałam jej pryskanie mgiełkami :-)

papierniczka pisze...

Bardzo mi się bardzobardzobardzo!

A poza tym muszę napisać to też tutaj: Szalona... ;P